KOLEJ DUŻYCH PRĘDKOŚCI PRZEZ ZALEW RATOWICKO -CZERNICKI ?

 

Kilkanaście dni temu przesłano do Zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego
oficjalne, nowe stanowisko Urzędu Gminy Czernica w związku z planami poprowadzenia
nitki Kolei Dużych Prędkości przez teren naszej gminy. To stanowisko jest niestety bardzo
niekorzystne dla mieszkańców gminy, a zwłaszcza Ratowic, gdyż wskazuje się w nim jako
dopuszczalne dwa warianty poprowadzenia linii kolei – oba tuż przy granicy zabudowań w
Ratowicach. Dokładnie – między zalewem, a drogą, która przebiega wzdłuż budynków
mieszkalnych od ulicy Polnej w stronę Czernicy. Uważam, że rekomendowanie i
projektowanie takiego przebiegu linii jest niedopuszczalne!
Jak do tego doszło?
Na początku 2020 roku kolej przeprowadziła z samorządami konsultacje i w ich
wyniku przyjęto za najbardziej korzystny dla naszej gminy wariant tzw. czerwony czyli taki,
który przebiega poza granicami naszej gminy. Wójt Włodzimierz Chlebosz sugerował wtedy
także ewentualną możliwość rozmowy o wariancie tzw. pomarańczowym, mniej dla nas
korzystnym. W swoim piśmie do zarządu CPK wskazywano jednak z entuzjazmem, że cyt.
„Trasa Kolei Dużych Prędkości w obrębie zamieszkałej tkanki Gminy Czernica
przebiegałoby praktycznie w większości w granicach obecnej linii kolejowej, co nie pozostaje
dla nas bez znaczenia, gdyż widzimy niekwestionowany potencjał, jaki dla Ziemi Czernickiej
niesie budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego w postaci m. in. modernizacji istniejącej
linii kolejowej, która będzie służyć w komunikacji lokalnej i regionalnej….”. Tak było jeszcze
w lutym 2020 roku.
Jednak na II etapie konsultacji okazało się nieoczekiwanie, że wariant czerwony
(omijający naszą gminę) „raczej nie przejdzie”, musimy się liczyć z opcją, linii w naszej
gminie i wskazany zostanie wariant poprowadzenia KDP między zalewem a Ratowicami
/pomarańczowy lub niebieski/. Sugerowano mi, że decyzje już właściwie zapadły i nikt nie
będzie brał pod uwagę naszych protestów.
Rzeczywiście, pod koniec października zaproszono mnie gościnnie, jako radnego i
sołtysa Ratowic, na posiedzenie Komisji Zagospodarowania Przestrzennego Ochrony
Środowiska i Rolnictwa, na której miało być wypracowane nowe stanowisko gminy. W
dyskusji zwróciłem więc uwagę na to, że nowy przebieg projektowanej linii kolejowej
przy zalewie jest niekorzystny i nieopłacalny dla mieszkańców całej naszej gminy.
Wskazałem, że biegnie niemal w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań wsi Ratowice, że
przecina obszar chroniony Natura 2000 (Grądy Odrzańskie), że są to tereny zalewowe,
bagienne, że są to siedliska ptactwa chronionego, że na tym terenie mamy jeszcze duże
złoża kruszyw, że zalew jest wykorzystywany rekreacyjnie i że na trasie planowanej
linii mamy miejsce szczególne – jedyne w gminie, miejsce pamięci czyli cmentarz
–pomnik więźniów obozu AL. Rattwitz. Budowa linii w tym miejscu
najprawdopodobniej uniemożliwi także powstanie, tak mocno promowanego do
niedawna przez Wójta, multimodalnego portu rzecznego na zalewie albo ewentualnego
turystycznego zagospodarowania tego pięknego miejsca. Za to nie będzie żadnej stacji,
nie dostaniemy nic w zamian za pędzące przez zalew pociągi..

Jednak komisja (w składzie: przew. Adam Jaskuła z Dobrzykowic, Zdzisław
Dobrzański z Nadolic Małych, Leszek Kusiak z Nadolic Wielkich i Daniel Urban z
Dobrzykowic, Katarzyna Moroz z Wojnowic, z akceptacją radnej Sabiny Jasińskiej z
Czernicy), bez specjalnego zagłębiania się w temat, jednogłośnie, pozytywnie zaopiniowała
zasugerowane warianty biegnące przy ratowicko – czernickim zalewie i tuż przy granicy
domów w Ratowicach.
Uczestnicząc w posiedzeniu komisji miałem wrażenie, że nie brano pod uwagę
względów zdroworozsądkowych, a stanowisko było już z góry ustalone i żadne argumenty nie
miały znaczenia. Że działa tu jakieś dziwne lobby i że interesy kolei i mieszkańców
sąsiednich gmin liczą się bardziej, niż interesy mieszkańców gminy Czernica. Znalazło to
potwierdzenie w piśmie Wójta wystosowanym po komisji do Prezesa Zarządu Centralnego
Portu Komunikacyjnego, cyt.: „Z punktu widzenia interesów gminy Czernica najbardziej
korzystnym przebiegiem jest wariant oznaczony na mapach kolorem czerwonym, który w
całości przebiega poza terenem naszej gminy. Mając jednak na uwadze stanowiska gmin
ościennych, a szczególności gminy Jelcz Laskowice , na terenie której przebieg linii
czerwonej w istotny sposób koliduje z zabudową mieszkaniową dopuszczam do dalszych
konsultacji wariant nr 1 tj. linię oznaczoną na mapach kolorem pomarańczowym lub (mniej
korzystny) wariant nr 2 (kolor niebieski)”. W komisji nie uczestniczył pan Wójt, więc nie
dane mi było zapytać Go czy nie powinien przede wszystkim brać pod uwagę dobra swojej
gminy? W dokumentach wystosowanych po komisji wskazano wprawdzie w komentarzach
ewentualne problemy i postulowano modyfikacje wariantu, ale te modyfikacje (ekrany
dźwiękochłonne, wiadukt, przeniesienie cmentarza AL. Rattwitz) nieznacznie złagodzą tylko
skalę zniszczeń. Nie ma natomiast już mowy o linii po „starych” torach. W konsekwencji
godzimy się na wariant bardzo niekorzystny dla mieszkańców naszej gminy. Bez szacunku
korzyści (???) i strat, jakie przyniesie naszej gminie potężna budowa i przecięcie gminy w
nowym miejscu wiaduktem i siecią torów szybkiej kolei, bez stacji.
Nie przedstawiono też konkretnych argumentów dlaczego nie jest brany pod uwagę wariant
linii po starych torach, na który zgodziły się ościenne gminy? Bo nie do końca przekonujący
jest argument że dla projektantów linii „łuki są za duże”, albo argument przedstawiony przez
Urząd Gminy że „strefy oddziaływania inwestycji kolidują z istniejącym mpzp, teren
przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną (wydane pozwolenia na
budowę). Myślę, że kluczowa będzie tu informacja kto i komu wydał w tym miejscu
pozwolenia na budowę.
Ponieważ sprawa jest bardzo ważna warto, by dowiedzieli się o niej mieszkańcy
naszej gminy. Nie ma bowiem zgody na bezrefleksyjnie niszczenie tego co bezcenne –
unikatowych walorów przyrody, historii i naszego dziedzictwa. Nie ma zgody na
zabetonowanie jednego z najpiękniejszych i najcenniejszych przyrodniczo zakątków w naszej
gminie. Nie ma zgody na beztroskę w decydowaniu o przyszłości wielu naszych
mieszkańców, bez ich wiedzy. Albo może – „byle dalej od mojego domu”. No cóż. Kolej
zadecyduje tak, jak im będzie najlepiej. Ale to sprawa dotycząca naszej przyszłości, więc
powinna być optymalnie dogodna dla nas, nie dla innych. Nie chcielibyśmy też, by decyzje
zapadały bez szerszych konsultacji i bez zastanowienia nad tym jakie to przyniesie

konsekwencje dla mieszkańców i środowiska. Bo trudno nazwać konsultacjami spotkanie
kilku osób w ramach komisji. Wiele wskazuje na to, że w obecnym trybie i systemie pracy
Rady Gminy nie będzie szans na dyskusję. Mam tylko nadzieję, że będą konsultacje z
mieszkańcami i to nie wtedy, kiedy zapadną już ostateczne decyzje i kiedy rzeczywiście nie
będziemy już mieli nic do powiedzenia.
Bardzo proszę osoby, które chciałyby pomóc w tej sprawie o bezpośredni kontakt ze
mną.
Jarosław Jagielski

 

Pismo

 

Pismo KDP w formacie PDF - do ściągniecia

Post Author: Marcin