Ratowice – Mała Ojczyzna (cz.15)

Gospody
W Rattwitz znajdowały się trzy gospody. Najbardziej okazałą, będącą częścią kompleksu zabudowań
Hermana Treske, już opisałam we wcześniejszym artykule. Dwie pozostałe, usytuowane były przy
Hauptstrasse czyli obecnej ulicy Wrocławskiej. Wolf”s Gasthaus to obecna posesja państwa
Szczepańskich. Bezdzietne małżeństwo Wolf utrzymywało się głównie z uprawy roli. Górę domu
zajmowali lokatorzy, a na dole mieszkali właściciele, którzy jedną część domostwa zamienili na
gospodę. Było to skromnie urządzone pomieszczenie z prostymi stołami i ławami. Można tam było wypić
piwo, wódkę i zjeść ciepłą kiełbaskę. Z tyłu lokalu wybudowano świetlicę. Odbywały się tam zabawy
taneczne.
Obecny budynek sklepu „U Waldka” był własnością rodziny Karla Wilde. Wraz z żoną, synem i córką
prowadził on gospodarstwo rolne oraz gospodę. Klientami byli głównie mężczyźni, którzy wpadali napić
się alkoholu. Także młodzież chętnie tam zaglądała, bowiem tylko u nich można było uraczyć się
bezalkoholowym piwem o nazwie „Fliegerbier”(piwo pilota). Przez knajpę wchodziło sie do sali
tanecznej, którą w okresie wojennym zamieniono na kino. Raz w tygodniu przyjeżdżał operator z Oławy i
dzięki temu Ratowiczanie mogli obejrzeć filmy, które poprzedzały kroniki najnowszych wydarzeń. Warto
wspomnieć, że na początku wojny w barakach wybudowanych dla przybywających do naszej wsi
robotników niemieckich, zatrudnionych w zakładach w Jelczu, także znajdowało się kino. Było ono
również dostępne dla tubylców.
W okresie wiosenno- letnim ruch w knajpach prawie zamierał. Natomiast zimą, kiedy zjeżdżali do
domów właściciele barek, życie towarzyskie nabierało rumieńców. Gospody zapełniały się mężczyznami,
którzy snuli opowieści o odrzańskich szlakach i chętnie raczyli się mocniejszymi trunkami.
W powieści wojennej Krzysztofa Tokarza „Renn”, główni bohaterowie udając się do fabryki Kruppa w
Jelczu, zatrzymują sie na posiłek w Rattwitz. Zapewne była to gospoda u Treske ponieważ tylko tam
serwowano dania obiadowe.
Krystyna Skowera

Post Author: Marcin